19-letnia Marta Abramczyk mieszka na Bródnie od urodzenia. Kiedy miała półtora roku, straciła słuch. W 2009 r. stworzyła 45-minutowy film fabularny „Deaf life”, oparty na historii jej życia. Napisała profesjonalny scenariusz i zagrała główną rolę. Od premiery filmu w październiku 2009 r. jej dzieło obejrzały już tysiące osób, zarówno słyszących, jak i nie(do)słyszących. Projekcje odbywały się nie tylko w Warszawie, lecz także w innych miastach Polski. Wkrótce jej dzieło poznają również mieszkańcy innych krajów. Od maja 2010 r. cały film jest dostępny na Youtube (zobacz).
Poznajcie tę wspaniałą dziewczynę…
Marta chciała pokazać, jak wygląda codzienność w świecie ciszy. – Od dawna lubię pisać książki, ale postanowiłam, że tym razem zrobię film. Napisałam scenariusz, przedstawiający dwie licealistki: niesłyszącą od dzieciństwa Olę i Agnieszkę, która straciła słuch jako 18-latka w wypadku samochodowym – mówi. „Deaf life” opiera się na dwóch głównych wątkach. Pierwszy z nich obrazuje problemy, z jakimi zmagają się osoby dotknięte tą dysfunkcją: izolacja od świata dźwięków, brak zrozumienia, czasem pogardliwy śmiech słyszących… Drugi wątek udowadnia, że brak słuchu nie stanowi bariery w osiąganiu sukcesów, nawet tanecznych. Widzowie obserwują także narodziny miłości w Ośrodku Szkolno-Wychowawczym dla Głuchych im. Jana Siestrzyńskiego.
Zobacz zwiastun „Deaf life”:
Wrodzony talent
- Kiedy przeczytałam scenariusz, byłam pod dużym wrażeniem. Marta napisała go, uwzględniając wszystkie reguły sztuki scenopisarskiej. Pomimo tego, że nie uczęszczała na żadne kursy scenopisarskie ani nie czytała literatury fachowej, stworzyła bardzo dobry tekst – chwaliła na październikowej premierze w Urzędzie Dzielnicy Targówek Małgorzata Kozera, reżyserka i scenarzystka, absolwentka Państwowej Wyższej Szkole Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi.
„Usłysz nas”
Po napisaniu scenariusza Marta przygotowała wniosek o dofinansowanie projektu z programu Unii Europejskiej „Młodzież w działaniu”. – Po miesiącu otrzymałam pozytywną odpowiedź i eksplodowałam radością – wspomina. Dzięki 5423 euro zrealizowała (z pomocą domu kultury Zacisze) 7-miesięczny projekt „Usłysz nas”, w ramach którego osoby słyszące i nie(do)słyszące brały udział w warsztatach tanecznych i aktorskich oraz w trzy miesiące stworzyły 45-minutowy film.
Pochwały dla Marty
Marta zorganizowała 35-osobową grupę do produkcji „Deaf life”. Koordynowała projekt razem ze Zbigniewem Dardą z Domu Kultury Zacisze. Na planie filmowym mieli do dyspozycji m.in. profesjonalny sprzęt operatorski i oświetleniowy. – Pomagałam tylko podczas pierwszego dnia zdjęciowego, potem wszyscy radzili sobie sami. Końcowy efekt jest bardzo dobry. Historia wciąga, wzrusza i zaskakuje, a bohaterki są przekonujące. Marta wykonała tytaniczną pracę, co zaowocowało świetnym filmem – komplementowała Małgorzata Kozera.
Również jeden z aktorów, Mateusz Barcikowski nie szczędzi pochwał. – Marta potrafiła zarazić innych swoją niesamowitą energią i entuzjazmem. Czas, który dzięki niej słyszący spędzili wspólnie z niesłyszącymi, pozwolił nam pozbyć się stereotypów i przełamać lęk.
„Deaf life” doceniony przez Bogusława Lindę
Marta konsekwentnie realizuje swój główny cel, jakim jest integracja osób nie(do)słyszących ze
słyszącymi. Film został wyświetlony w wielu miejscach Warszawy, a także m.in. w Gdańsku i Lublinie. 4 marca w kinie Muranów odbyła się inauguracja „Spotkań na styku”. – Trzeba przełamywać barierę dźwięku, przebijać mur ciszy – zachęcał Zbigniew Darda. 10 marca „Deaf life” podbił kino Praha. W trzeciej edycji Praskiego Festiwalu Filmów Młodzieżowych „Nova Perspektywa” otrzymał wyróżnienie, przyznane m.in. przez Bogusława Lindę i Marka Piwowskiego. 23 kwietnia dzieło Marty znalazło się w gronie najlepszych filmów europejskich na III Przeglądzie Kinematografii Europejskiej „Kanon 2010″ w Domu Kultury Świt.
Czy umiesz słuchać oczami?
28 marca na portalu Wiadomosci24.pl rozpoczęła się akcja „Czy umiesz słuchać oczami?”. Znani piosenkarze i aktorzy mówią do kamery kilkuwyrazową sentencję, a następnie wyciszany jest dźwięk powstałego filmiku. Zadaniem czytelników jest odczytanie zdania z ruchu ust. – Chciałabym, żeby ludzie nie zapominali, że podczas rozmowy z osobą niesłyszącą trzeba mówić wolno i starannie artykułować głoski. Muszę patrzeć na usta, żeby zrozumieć czyjąś wypowiedź. Wprawdzie dosyć dobrze umiem czytać w ten sposób, ale kiedy ktoś mówi za szybko, niedbale, to nie nadążam – przyznaje.
„Deaf life” podbija świat
W maju „Deaf life” został przetłumaczony na język francuski. – Jedna z przypadkowo poznanych studentek z Fundacji Jana Pawła II zaproponowała, że chętnie przetłumaczy dialogi w filmie na język francuski. Spędziła dwa lata we Francji, więc nie miała z tym żadnych problemów. Na dodatek nie chciała żadnego wynagrodzenia za kilkanaście dni pracy nad fimem – opowiada Marta. Zdradza, że wkrótce powstanie też wersja „Deaf life” z napisami w języku angielskim i niemieckim.
Dzieci uczą się języka migowego
6 czerwca podczas festiwalu „Artystyczny Targówek” w Parku Bródnowskim na scenie wystąpiły dzieci w wieku 3-6 lat. Zaprezentowały publiczności piosenki i wiersze w języku migowym. – Uczyłam je na zajęciach w domu kultury Zacisze. Dzieci błyskawicznie zapamiętywały, jak się „miga” poszczególne słowa i świetnie się przy tym bawiły. Chciałabym, żeby język migowy został wprowadzony do programu nauczania w przedszkolach i w szkołach – wyznaje Marta. Od września 2010 r. codziennie uczy dzieci w przedszkolu w DK Zacisze podstaw j. migowego.
Marzenia Marty
- Marzę o tym, żeby słyszący zrozumieli nasze położenie i mieli więcej cierpliwości w kontaktach z nami, a wspólne działania były czymś naturalnym, pozbawionym lęku z obu stron – mówi Marta Abramczyk. Jej marzeniem jest również pełnometrażowa wersja „Deaf life”, którą wyświetlą kina w całej Polsce.
Zobacz również: Marta Abramczyk: wielki sukces rok po premierze „Deaf life”